CORONAVIRUS 2020 NEWSLETTER

Szanowni Państwo!

W związku z wybuchem epidemii Covid-19 poniżej przygotowaliśmy dla Was szereg informacji na temat aktualnej pracy naszego biura, złożonego charakteru problemów, w jakich znalazła się branża turystyczna, proponowanych rozwiązań w stosunku do imprez, na które podpisane zostały umowy, a także perspektyw wędkarskich podróży w bliższej i dalszej przyszłości.

Prosimy o zapoznanie się z tymi informacjami. W razie bardziej szczegółowych pytań – zawsze jesteśmy do dyspozycji, prosimy o kontakt drogą telefoniczną lub mailową.

Pragniemy poinformować Państwa, że pomimo wybuchu epidemii koronawirusa nasze biuro normalnie działa i przez cały czas intensywnie pracuje, choć obecnie (przejściowo) w systemie pracy zdalnej. Prosimy zatem o kontaktowanie się z naszymi pracownikami poprzez ich numery telefonów komórkowych lub drogą mailową. Godziny pracy naszego biura to 9.00-17.00, ale w sprawach szczególnie pilnych jesteśmy do dyspozycji również poza tymi godzinami.

Obecnie, w miarę wprowadzania ograniczeń w podróżowaniu sukcesywnie dokonujemy anulacji kolejnych imprez, o czym informujemy poszczególne grupy. Informujemy wówczas również o możliwych opcjach dalszego postępowania i przysługujących klientom prawach – możliwych zwrotach wpłat, specjalnych voucherach i przekładaniu imprez na nowe terminy.

Z wielką satysfakcją odnotowujemy, że nasi klienci wykazują się dużym zrozumieniem trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się branża turystyczna na całym świecie. W efekcie imprezy są w zdecydowanej większości przekładane na nowe terminy – w tym lub przyszłym roku.

Dziękujemy za takie podejście i okazane nam zaufanie!

Największym problemem – zarówno dla naszych klientów, jak i dla nas - są obecnie te imprezy, które musiały zostać odwołane w związku z wybuchem epidemii COVID-19. Klientom w tej sytuacji przysługuje pełny zwrot dokonanych wpłat, ale przepisy Tarczy Antykryzysowej pozwalają organizatorom na zrealizowanie tego zwrotu ze 180-dniowym opóźnieniem. Ponieważ nie wyklucza to istniejącego wcześniej w ustawie o imprezach turystycznych terminu 14 dni, daje to razem organizatorowi 194 dni na zwrot pieniędzy.

Z tego powodu, ale także z uwagi na arcytrudną sytuację całej branży turystycznej, grożącą zachwianiem płynności finansowej biur podróży, najlepszym rozwiązaniem jest bezkosztowe przełożenie imprezy na nowy, późniejszy termin (w roku 2020 lub 2021) i zachowanie dokonanych wpłat na poczet tej nowej imprezy. Sporządzana jest wówczas nowa umowa z nowym terminem - objęta oczywiście gwarancją, gdyż wpłaty objęte są polisą oraz TFG.

Kolejną opcją jest wydanie klientom specjalnego vouchera na kwotę nie niższą niż kwota dokonanych wpłat, do realizacji na dowolną imprezę biura Eventur z zastrzeżeniem, że umowa na tę nową imprezę musi być zawarta w okresie roku od daty rozpoczęcia pierwotnej imprezy, która została anulowana. Podkreślamy, że ten przepis odnosi się tylko do faktu zawarcia nowej umowy, natomiast nowa impreza może się odbyć nawet później, niż po roku – choćby jesienią 2021 czy latem 2022. Takie rozwiązanie jest rekomendowane dla krajów EU przez szefową Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen – oczywiście pod warunkiem, że klient sam nie znalazł się w tarapatach finansowych z powodu epidemii. Pozwala ono na zachowanie kwot wpłat od klienta przez biuro podróży i przeznaczenie ich na poczet nowej imprezy. Vouchery są objęte ustawową gwarancją do kwoty dokonanych wcześniej wpłat na anulowaną imprezę – tak więc wszystkie wpłacone przez klienta środki są bezpieczne.

Ostateczna decyzja, którą z opcji zostanie wybrana, należy do klientów.

Co robić z imprezami, których terminy są bardziej odległe i które nie zostały (jeszcze) objęte ograniczeniami w podróżowaniu w związku z epidemią. Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem jest czekać i obserwować rozwój sytuacji, uznając, że dopóki nie ma oficjalnych komunikatów na temat przedłużenia ograniczeń (np. zamknięcia granic), impreza musi być traktowana jakby miała odbyć się w zaplanowanym terminie. Należy wówczas postępować zgodnie z zapisami zawartej umowy.

Jest pewna szansa, że w optymistycznym scenariuszu imprezy takie rzeczywiście będą mogły normalnie się odbyć. Gdy jednak epidemia w miejscu docelowym będzie nadal uniemożliwiała ich realizację lub dojazd na miejsce, impreza zostanie anulowana, a klient będzie miał prawo do jednej z wybranych przez siebie opcji: zwrotu wpłat, vouchera lub bezkosztowego przełożenia terminu na nowy.

Natomiast dopóki nie ma pewności, że impreza nie będzie mogła się odbyć ze względu na epidemię koronawirusa, klient może odstąpić od umowy tylko na standardowych zasadach określonych w Warunkach Uczestnictwa w Imprezach Turystycznych organizowanych przez firmę Eventur Piotr Motyka, które są integralną częścią zawartej umowy. Rezygnacja taka skutkować może potrąceniami kosztów, jakie zostały poniesione przez biuro na realizację imprezy.

W obecnych trudnych czasach epidemii szczególnie istotna dla naszych klientów musi być informacja, że ich wpłaty na imprezy oraz ewentualne vouchery rozliczeniowe są całkowicie bezpieczne i w przypadku wystąpienia niewypłacalności biura Eventur (co jest mało prawdopodobne), należności te będą pokryte z naszej Polisy Gwarancyjnej lub Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego.

To olbrzymi atut legalnie działających biur podróży, posiadających zezwolenie Urzędu Marszałkowskiego Województwa na organizację imprez turystycznych, pozostających pod jego nadzorem i wypełniających swoje ustawowe obowiązki.

Na koniec kilka uwag związanych z przyszłością naszej branży w nowej sytuacji.

Epidemia Covid-19 spowodowała niespotykane nigdy wcześniej perturbacje w organizacji ruchu turystycznego. Zamknięto granice wielu państw, wprowadzono obowiązkowe kwarantanny, a także ograniczenia w przemieszczaniu się i spełnianiu swych potrzeb z zakresie wypoczynku i rekreacji. Zamknięto hotele, a niektórzy przewoźnicy - głównie linie lotnicze - zawiesili swoją działalność.

W związku z powyższym, dopóki obowiązują takie ograniczenia, praktycznie żadna nasza impreza zagraniczna nie może być zrealizowana. Nikt też nie jest w stanie na chwilę obecną określić, ile czasu to potrwa. Niemniej pewne wnioski z analizy tej sytuacji można już wyciągnąć i pewne prognozy poczynić.

Są one dla nas o tyle optymistyczne, że nawet w przypadku, gdy nie uda się w miarę szybko zdusić epidemii (np. poprzez opracowanie szczepionki) i trzeba będzie nauczyć się żyć z tym problemem dłużej, to turystyka wędkarska będzie jedną z najmniej narażonych na ograniczenia dziedzin turystyki.

Dlaczego?

Otóż w ramach imprez turystyki wędkarskiej, której kierunkami docelowymi są przeważnie kraje skandynawskie, udajemy się bowiem w zakątki dość odludne, a na miejscu nie jesteśmy niemal w ogóle narażeni na kontakty z większymi zbiorowiskami ludzkimi, ba - kontakty w ogóle z innymi ludźmi mogą być ograniczone w zasadzie tylko do rozmów na tematy organizacyjne z gospodarzami ośrodków (domków). Mogą one być krótkie i przy zachowaniu właściwego dystansu nie są zbyt niebezpieczne. Podróż odbywamy w 90% prywatnym samochodem, bez innej potrzeby zatrzymywania się po drodze, niż tankowanie pojazdu i przeprawa promowa. Produkty spożywcze możemy zabrać z kraju. W zasadzie jedynym miejscem wzbudzającym jakieś wątpliwości jest prom przez Bałtyk. Ale tam też na dobrą sprawę nie musimy opuszczać kabin, a posiłki są na dzień dzisiejszy dostarczane przez obsługę.

Reasumując – ludźmi, z którymi będziemy w bliższym kontakcie na takiej wycieczce są w tej sytuacji jedynie koledzy czy członkowie rodziny, z którymi będziemy razem podróżowali, mieszkali w domkach czy wędkowali. Jeżeli prawdopodobieństwo zarażenia się od każdej z tych osób będzie niskie (a z jakąś ograniczoną grupą ludzi tak czy owak kontakt będziemy utrzymywali, bo inaczej trudno żyć), to w zasadzie jedyną przeszkodą dla wyjazdu pozostają ograniczenia administracyjne – np. w zakresie przekraczania granic. Jeśli zostaną one zniesione, otworzy się dla nas wolna droga do realizacji naszej pasji, na co zresztą coraz bardziej niecierpliwie czekamy. Być może będziemy musieli zaakceptować pewne nowe uciążliwości – np. obowiązkowe testy dla powracających z zagranicy, ale jeśli ma to pomóc w otwarciu granic, to chyba cena nie jest aż tak wysoka.

Oczywiście nic na siłę – każdy musi sam podjąć odpowiedzialną decyzję, czy chce jechać. Dużo zależy też od tego, jaką wiedzą będą w najbliższych miesiącach dysponowali naukowcy i epidemiolodzy. Ale na dłuższą metę, pod warunkiem, że epidemia nie wybuchnie z nową siłą, i tak będziemy zmuszeni do poluzowania naszych ograniczeń, bo inaczej będziemy potwornie cierpieć i pogrążać się w depresji, co obniży naszą odporność i tak czy owak narazi nas na zakażenie wirusem. Po prostu kontakt z przyrodą i ruch są nam potrzebne jak powietrze.

Tak więc - na szczęście - Skandynawia rokuje duże nadzieje, przynajmniej w przypadku wyjazdów indywidualnych w małych grupkach. Gorzej na pewno z „autokarówkami”, które ruszą zapewne nieco później. Podobnie rzecz się ma z wyjazdami lotniczymi, szczególnie na dalekich, egzotycznych kierunkach. Tutaj są dwa warunki powrotu do względnej normalności: po pierwsze linie lotnicze powinny opracować nowe zasady dystansowania pasażerów, np. bezpieczniejszego „usadzania” pasażerów – np. co dwa siedzenia, co jest zresztą poważnie rozważane, a po drugie w kraju docelowym musi być w miarę opanowana sytuacja epidemiczna (bardzo niski procent nowych dobowych zachorowań), aby ryzyko ewentualnego zarażenia było minimalne, gdyż konieczność korzystania ze służby zdrowia w wielu krajach tzw. „trzeciego świata” może napawać nas spora obawą.

Tak wygląda sytuacja na chwilę obecną (koniec kwietnia 2020). A co będzie później – zobaczymy i będziemy Państwa o tym na bieżąco informować. Na razie czekamy na stopniowe znoszenie ograniczeń w podróżowaniu.


Siedziba biura

EVENTUR FISHING
ul. Roentgena 23 lok. 21, III piętro
02-781 Warszawa

biuro czynne od poniedziałku do piątku w godzinach 09.00-17.00

telefon: + 48 22 894 58 12
faks: + 48 22 894 58 16