Wielkie Jezioro Niewolnicze już od pierwszego wejrzenia onieśmiela swoim ogromem. Olbrzymie jak morze, z licznymi skalistymi wysepkami i surowymi brzegami porośniętymi typowymi dla dalekiej północy, karłowatymi drzewami. Nawet najbardziej doświadczony na skandynawskich łowiskach wędkarz podchodzi do tego olbrzyma z dużą dozą respektu. I trudno się temu dziwić – Wielkie Jezioro Niewolnicze jest jednym z największych jezior Ameryki Północnej i zajmuje powierzchnię około 28 tysięcy kilometrów kwadratowych (2 700 000 hektarów). Jego ogrom sprawia, że podczas wędkowania trudno oprzeć się wrażeniu, że znaleźliśmy się na prawdziwym śródlądowym morzu. Na szczęście nasza baza i nasze łowiska to część tzw. North Arm, czyli rejonu jeziora, który wygląda jak niezwykle rozbudowany archipelag. Przypomina dość mocno szwedzkie szkiery. Dzięki temu nawet podczas wietrznej pogody możemy wędkować, zanurzając się w plątaninie kanałów, przesmyków i wysp.
Wielkie Jezioro Niewolnicze leży w Terytoriach Północno-Zachodnich, daleko na północy Kanady, w krainie ogromnych przestrzeni, surowego klimatu i niemal niezmienionej przez człowieka przyrody. W powietrzu czuć przestrzeń, surowość i ten charakterystyczny dla północy klimat, który w Kanadzie wybrzmiewa jeszcze mocniej niż w Skandynawii.
Od blisko ćwierć wieku szukamy dla Was (i dla nas) znakomitych szczupakowych łowisk. Odwiedziliśmy setki jezior, rzek, szkierów, mniejszych i większych „zaporówek”. Wiele z tych miejsc to znakomite łowiska szczupaka, na które z przyjemnością jeździmy i wysyłamy naszych klientów. Wielkie Jezioro Niewolnicze to jednak zupełnie inna liga. Tego jeziora nie da się porównać z niczym, co znamy z Europy. To miejsce powinno być Mekką dla każdego, kto kocha łowić szczupaki. „Esoxy” łowi się tu w ilościach ponadprzeciętnych. Nie ma sensu tak naprawdę operować liczbami, bo każdy, kto na „Niewolniczym” nie wędkował, po prostu w to nie uwierzy. Zresztą w pewnym momencie przestajemy liczyć – po prostu cieszymy się wędkarstwem. Szczupaki z tego jeziora to nie tylko ilość, ale też jakość. Ryby metrowe są na porządku dziennym. Podobno ciężko przekroczyć 120 cm. Nam podczas pierwszej wyprawy się to nie udało – miarka zacięła się na 116 cm. Rekord należący do gospodarza to już powalające 52” (132 cm)!
Nie możemy nie wspomnieć o jeszcze jednym legendarnym gatunku zamieszkującym Wielkie Jezioro Niewolnicze, czyli palii jeziorowej (Salvelinus namaycush). To największy gatunek wśród palii, dorastający do imponujących rozmiarów, nawet około 120 cm długości. Niezwykle silna, pięknie ubarwiona i żarłoczna, jest jednym z najbardziej fascynujących drapieżników zamieszkujących północnoamerykańskie jeziora.
Do wędkowania niezbędna jest szybka łódź z mocnym silnikiem. Łowienie z brzegu jest możliwe, ale nieporównywalnie mniej skuteczne niż z łodzi.
Drapieżniki łowi się tu na spinning, trolling oraz na sztuczną muchę.
Kanadzie bardzo dużą rolę przywiązuje się do ochrony przyrody i rozsądnego korzystania z jej uroków. Na Wielkim Jeziorze Niewolniczym przynęty mogą być uzbrojone tylko w pojedyncze, bezzadziorowe haki. Należy bezwzględnie przestrzegać tej zasady. W przypadku kontroli na wodzie, kary za zadziorowe haki czy kotwice mogą wynieść tysiące dolarów. Ponadto właściciel ośrodka może odmówić klientom dalszego pobytu. Dozwolone jest własnoręczne doginanie zadziorów (nie trzeba więc mieć fabrycznie bezzadziorowych haków). Szczupak nie ma tu wymiaru ochronnego i można zabrać 3 sztuki na osobę na dzień (tak stanowią przepisy, ale sugerujemy wraz z właścicielem ośrodka, żeby nie zabierać więcej niż danego dnia mają Państwo ochotę zjeść). Aktualne przepisy otrzymacie każdorazowo przy zakupie licencji wędkarskiej.
„W życiu złowiłem już kilkadziesiąt różnych gatunków ryb drapieżnych. Jeziora, rzeki, morza, oceany. Każdy z tych gatunków jest ekscytujący i każdego uwielbiam łowić. Jeżeli jednak musiałbym wybrać jeden, który będę łowił do końca życia, bez wahania wskazałbym szczupaka.
Dlatego właśnie kanadyjskie „esoxy” już od lat spędzały mi sen z powiek. Tylko albo brakowało czasu, albo w głowie pojawiał się ten głosik: „Stary, nie będziesz przecież leciał pół świata, żeby złowić szczupaka…”.
W końcu jednak poleciałem. I się zakochałem.
Wielkie Jezioro Niewolnicze to dla mnie „szczupakowa Mekka”. Woda, która, jeżeli chodzi o ten konkretny gatunek, bije na głowę wszystko, co do tej pory widziałem na naszym kontynencie. Dla mnie wszystko się tu zgadza: surowy klimat północy, brak ludzi, cudowne rdestowe zatoki, dziesiątki kilometrów potencjalnych miejscówek. No i ryby. Abstrakcyjne ilości szczupaków.
Kiedy ryby wpadają w amok, biorą na wszystko, co wpadnie do wody. Chwilami mój mózg podpowiadał mi nawet, żeby po wypuszczeniu szczupaka nie płukać rąk w wodzie, bo za chwilę jego kuzyn może pomylić moje palce z przynętą.
Najśmieszniejsze jest to, że podczas mojego pobytu w sierpniu 2026 roku wyniki, które całą grupą wykręciliśmy, były ponoć jak na tę wodę… przeciętne. Mówiąc szczerze – nawet nie wiem, po co byłaby mi większa liczba brań.
Wielkie Jezioro Niewolnicze. Tam, gdzie rosną szczupaki.”
Baza znajduje się na wyspie. Oferuje proste, turystyczne warunki. Do dyspozycji dwa domki, 4 i 8 osobowy. W każdym z domków kuchnia z częścią jadalnianą, 4-osobowe sypialnie (łóżka piętrowe), lodówka. Brak bieżącej wody. Do dyspozycji klientów, duży gazowy grill.
Budynek z prysznicami. Znajduje się tuż obok domków. Jest w nim bieżąca woda (ciepła i zimna).
Toalety (dwie) znajdują się również w sąsiednim budynku. WC ekologiczne.
Prąd zasilający budynki pochodzi z agregatu. Agregat po uzupełnieniu paliwa może pracować bez przerwy przez 10 godzin.
Do dyspozycji klientów duże i wygodne łódki aluminiowe „Lund” z silnikami o mocy 50 KM. Łodzie są dość wiekowe, ale bardzo wygodne i świetnie pływają. Silniki w świetnym stanie technicznym, co jest niezbędne na tym łowisku. Łodzie nie są wyposażona w żadną elektronikę (nie ma tu echosond, systemów „live”, czy ploterów).
Poniżej prezentujemy przykładową ofertę cenową wyprawy, wyliczoną przy określonych założeniach liczby uczestników, terminu etc. Przypominamy jednak, że każda oferta konstruowana jest indywidualnie pod konkretne zapytanie i uwzględnia wszystkie zmienne podane przez klienta. Poniższą wycenę traktować należy zatem jako orientacyjną, przybliżoną.
| Termin: | sezon trwa od połowy czerwca do połowy września |
| Czas trwania: | pobyty 7-dniowe rozpoczynające się od dowolnego dnia, możliwe krótsze i dłuższe pobyty |
| Dojazd: | we własnym zakresie – przelot do Yellowknife |
| Ilość uczestników: | od 2 do 12 osób |
| Zakwaterowanie: | dwa domki 4 i 8-osobowy |
| Wyżywienie: | we własnym zakresie |
| Łowiska: | jezioro |
| Przewodnik: | na zapytanie, dodatkowo płatny (około 1400 CAD/8 godzin) |
| Cena: | równowartość 2700,- CAD (dolarów kanadyjskich) od osoby za 7 dni pobytu bez przelotu przy 4 osobach podróżujących razem (10 800,- CAD za 4 osoby, płatność w PLN wg kursu z dnia wpłaty) |
| W cenie: |
|
| Cena nie obejmuje: | Biletów lotniczych, hotelu w Yellowknife (jeżeli w związku z przelotami będzie konieczność dodatkowych noclegów, wyżywienia, paliwa do łodzi i agregatu, sprzętu wędkarskiego, licencji wędkarskich, innych świadczeń nie ujętych w powyższej wycenie. |
Więcej informacji o ofercie:Maciek: maciek@eventurfishing.pl tel. 603 820 940Tomek: tomek@eventurfishing.pl tel. 601 300 168 | |
Gdzie to jest?
Wielkie Jezioro Niewolnicze leży w północno-zachodnich terytoriach Kanady. Baza znajduje się około 45 minut szybką łodzią od miasta Yellowknife (około 20000 mieszkańców, stolica terytoriów północno-zachodnich).
Rodzaj wody i ryby
Łowisko jeziorowe. Szczególnie polecamy je na połów następujących gatunków ryb: szczupak, palia jeziorowa (Salvelinus namaycush).
Kiedy najlepiej jechać?
Sezon wędkarski zaczyna się w połowie czerwca i kończy w połowie września.
Jak dojechać na miejsce?
Lot z Polski do Toronto, a później do Yellowknife.